Teksańska masakra piłą “moja-twoja”.
Aj, aż mi się fortepian w kieszeni otwiera, gdy codziennie dostaję setki emejlów od młodych dżentelmenów, nie tylko młodych zresztą, którzy proszą mnie, abym udzielił im kilku rad o tym, jak zachować się na pierwszej randce z dziewczyną. Potem piszą do mnie te dziewczyny, dziękując za najwspanialszą randkę w ich życiu i zazwyczaj przy okazji dołączają zaproszenie na ślub. Serio. Postanowiłem więc ułatwić Wam, a przede wszystkim sobie życie, umieszczając moje bezcenne rady w ogólnodostępnym miejscu, co by mi klawisz ‘delete’ nie zapadł się podczas kasowania tych wszystkich kolejnych emejlów.
No to lecimy.

Grzegorzu, robisz to źle!

3 komentarzy