zsiaduemlekO – bezpiecznie, bez pestek.

Podsumowanie roku dwatysioncesiedem.

Opublikowany w Internecie, c'nie? przez zsiaduemlekO w dniu 31 grudzień, 2007

Słowem, najlepsze co przydarzyło mi się w tym roku w sferze mediowo – kulturalnej. Subiektywnie. Bez podziału na kategorie. Kolejność losowa. Chaos.
Aha, nikomu nie będę składał życzeń na nowy rok, bo i tak każdy wie, że będzie spierdolony. A jak nie wie, to się przekona.
<prorok>

Dobra, lecimy.

(więcej…)

Święta, prezenty, znicze i darmowe sms’y.

Opublikowany w Internecie, c'nie? przez zsiaduemlekO w dniu 22 grudzień, 2007

Znowu się zaczyna. Pierdolnięte dekorowanie chaty, zakładanie mikołajkowych czapek, wigilie klasowe, firmowe, grupowe, gdzie niby trzeba składać życzenia osobom, których na co dzień się nienawidzi. W telewizji świąteczna ciężarówka Koka Koli i rodzinne spotkania przy wigilijnym stole z filiżanką Jakobs Krunung. W późniejszym terminie należy spodziewać się Kewina Samego W Domu i Szklanej Pułapki. W radio Klif Riczard ze swoim „Misteltoł End Łajn”, Brajan Adams – “Somfink Abałt Krismes Tajm”, „Let It Snoł” Sinatry i Dżordż Majkel, czy tam Wham! ze swoim „Lest Krismes”. Tym ostatnim to idzie się porzygać. Nawet w pierdolniętej usłudze „Granie na czekanie” można sobie zamówić Lest Krismes, celem wkurwiania dzwoniących. Ja się czasem zastanawiam, czy Dżordż Majkel przed nagraniem tego kawałka słyszał się kiedykolwiek. Bo ja, na ten przykład, przez połowę swojego dotychczasowego życia byłem święcie przekonany, że mam taki głos, jak sam siebie słyszę podczas wymawiania. Dopiero gdy któregoś dnia nagrałem się na kasetę i odsłuchałem, to zacząłem się zastanawiać kto to mówi, czy to taśma jakaś spierdolona, czy ja rzeczywiście mam taki spierdolony głos. Moje życie legło w gruzach, bo przywykłem do tamtego głosu. Może z Dżordżem było tak samo? Nie słyszał co wyprawia w tym kawałku i tylko dzięki temu nie spłonął ze wstydu. Płonie za to teraz. Niestety, już za późno.

(więcej…)

Imponujące pCV.

Opublikowany w Internecie, c'nie? przez zsiaduemlekO w dniu 20 grudzień, 2007

W sumie to nie CV na dobrą sprawę, ale nie wnikajmy w szczegóły.
CV
Kurwnij myszką na obrazek, by przeczytać całość, co nie?

Inglisz is izi, izi is inglisz.

Opublikowany w Internecie, c'nie? przez zsiaduemlekO w dniu 11 grudzień, 2007

Zaznaczam, że poniższy tekst sponsorują literki G i U jak generalizowanie i uogólnianie.

Donek Tusk po wygranych wyborach (przed nimi zresztą też) dumnie zapowiadał, że zrobi z Polski drugą Irlandię i takie tam. Wiadomo, kto choćby trochę rozgarnięty, to od razu sobie pomyśli, że skoro emigrujący rodacy robią z Irlandii drugą Polskę, to czemu by nie mogło być odwrotnie. Ale chyba nie o to Donkowi chodziło. Nie wnikam we wszystkie meandry tego, jak on chce to zrobić, bo musiałbym babrać się w polityce, a średnia to dla mnie przyjemność. Mocno to wszystko utopijne, że niby Polacy za jakiś czas będą się aż rwali do powrotów z ułożonego już sobie tam życia. Oczami wyobraźni widzę te kolejki na lotniskach. Lepiej już bukujcie bilety, bo potem może zabraknąć. Ale niestety, prawda jest taka, że jak ktoś już zakosztował poziomu życia na Wyspach to nie wróci do ojczyzny, choćby nawet ta, za kilka lat, osiągnęła taki sam standard życia. Można co najwyżej próbować powstrzymać dalszą emigrację. A to też nie będzie proste, bo po co ludzie młodzi mają studiować, płacić za to, kisić się tutaj, żmudnie piąć się po szczeblach kariery, kiedy po prostu mogą pojechać do Londynu, czy innego Dublina i tam zacząć życie na poziomie, bez stresu i zbędnego wysiłku. Potem na studia przyjmują każdego chętnego i mamy magistrów, inżynierów takich jakich mamy. Trochę przykre.

(więcej…)

O raju, on istnieje!

Opublikowany w Internecie, c'nie? przez zsiaduemlekO w dniu 6 grudzień, 2007

Ja pierdole, jaka trauma…